Pyszne ciasto francuskie z cukinią, porem i brieZdjęcie AI

Pyszne ciasto francuskie z cukinią, porem i brie

Francuskie ciasto z serem brie, cukinią i porem - szybki i elegancki wytrawny placek.

Porcje: 4 Gotowanie 25 min Wypieki
WegetariańskieZawiera: gluten, mleko, jaja
Etykiety są ustalane automatycznie na podstawie składników i mogą być błędne. Sprawdź opakowanie, jeśli to dla Ciebie istotne.

Składniki

Kroki

  1. Rozłożyć ciasto francuskie razem z papierem do pieczenia w formie do tarty.

  2. Nakłuć widelcem spód ciasta, posypać parmezanem i bułką tartą, rozłożyć kawałki brie.

  3. Ułożyć plasterki cukinii i krążki pora.

  4. W misce wymieszać śmietankę z jajkami, dodać parmezan, sól i pieprz, wylać masę na warzywa.

  5. Podwinąć brzegi ciasta i piec w temperaturze 200 stopni.

    25 min
  6. Podawać na ciepło.

To jest francuska quiche przebrana za tartę - tylko nazwa inna, mechanizm ten sam. Ciasto francuskie daje kruchą obudowę, która ma utrzymać w sobie płynną masę jajeczno-śmietankową, aż ta się zetnie w piekarniku. Cała gra toczy się o jedno: żeby ciasto nie rozmokło od wody, którą cukinia odda w trakcie pieczenia, i żeby masa zdążyła się ściąć, zanim warzywa się rozpadną na papkę.

Powodzenie zależy od trzech rzeczy. Pierwsza - nakłucie spodu widelcem i posypanie go parmezanem z bułką tartą. To nie jest ozdoba, to bariera przeciw wilgoci: tłuszcz z sera i skrobia z bułki wchłaniają część soku z warzyw, zanim ten zdąży namoczyć ciasto od środka. Druga - temperatura 200°C to zakres, w którym masa jajeczna zetnie się białkowo (ścięcie białka zaczyna się już około 60-70°C, ale w piekarniku liczy się też szybkie podpieczenie spodu ciasta, żeby się nie rozmiękł, zanim nadzienie stężeje). Trzecia - cukinia pokrojona w plasterki musi oddać część wody już w czasie pieczenia, więc im grubsze plastry, tym więcej wody zostanie w środku i tym bardziej masa będzie wodnista po wyjęciu.

Niektórzy mówią, że cukinię trzeba najpierw podsmażyć, bo inaczej tarta "popłynie". Nie trzeba - jeśli pokroić ją w cienkie plastry i dać jej odpocząć chwilę posolona na sitku, odda nadmiar wody sama, bez dodatkowego tłuszczu i bez dodatkowego naczynia do zmywania. Podsmażanie ma sens tylko, jeśli ktoś lubi karmelowy posmak, ale to już inna tarta, nie ta.

Ciasto francuskie - tu nie robimy go sami, bierzemy gotowe, i to jest uczciwe, bo warstwowanie ciasta francuskiego to osobna sztuka wymagająca chłodnej kuchni i czasu na odpoczynek między składaniami. W domowych warunkach, z piekarnikiem, który rzadko trzyma równą temperaturę w każdym punkcie, gotowe ciasto jest gwarantem, że warstwy się rozdzielą i wypieką chrupiąco, a nie będą się zastanawiać, czy im się to robić.

Brie - daje tłustość i delikatną pleśniową nutę, która przełamuje wodnistość cukinii. Kryterium zamiennika: potrzebny jest ser, który topi się kremowo, nie gumowato, więc dobrze sprawdzi się każdy miękki ser pleśniowy albo nawet camembert. Twardy ser typu parmezan czy ementaler da inny efekt - bardziej słony, mniej aksamitny w kąsku.

Por - ma tu rolę słodko-cebulowego tła, ale spokojniejszego niż cebula, bez ostrości na surowo. Kryterium zamiennika: szukamy warzywa z rodziny cebulowych, które po podpieczeniu mięknie bez gryzienia - młoda cebula czy nawet drobno posiekana szalotka też zadziałają, choć smak będzie mocniejszy.

Jajka i śmietanka - to szkielet całej tarty, czyli baza zwana we francuskiej kuchni "appareil". Proporcja trzech jajek na 200 ml śmietanki to układ, który po upieczeniu daje gładką, ale nie gumowatą konsystencję - mniej jajek i masa się nie zetnie, więcej i będzie jak omlet, a nie krem. Jeśli śmietanki nie ma pod ręką, kryterium zamiennika to tłuszcz mlekowy o podobnej gęstości - jogurt grecki rozcieńczony odrobiną mleka też się sprawdzi, choć smak będzie lżejszy.

Parmezan do posypania - to nie dekoracja na talerzu, to druga warstwa bariery przeciw wilgoci i jednocześnie zastrzyk słoności, bo sama masa jajeczna solona tylko odrobiną soli bywa płaska w smaku. Tu kryterium zamiennika jest proste: potrzebny jest twardy, dojrzewający ser, który się stopi w ostrą, słoną nutę - każdy ser typu grana czy pecorino zadziała podobnie.

Gotowość widać, nie liczy się jej w minutach - masa w środku ma przestać się chybotać przy lekkim potrząśnięciu formą, a brzegi ciasta mają być złociste, nie blade. Dwadzieścia pięć minut to dolna granica, bo każdy piekarnik grzeje inaczej - niektóre domowe piekarniki mają gorącą tylną ścianę, więc trzeba sprawdzać wzrokiem, a nie czekać na dzwonek minutnika. I tu wchodzi cierpliwość jako składnik - jeśli wyjmiemy tartę za wcześnie, bo "czas minął", środek będzie płynny i cała konstrukcja się rozpadnie przy krojeniu.

Zgłoś ten przepis hello@fridge.menu